Morgan
Odkąd opuściłam terytorium Błękitnej Rzeki, zauważyłam w sobie pewną zmianę. Jeszcze nie potrafię jej wyjaśnić, ponieważ jest bardzo nieprzewidywalna i za każdym razem, gdy wydaje mi się, że ją rozgryzłam, znów się zmienia. Jednego jednak jestem pewna — mój słuch znacznie się wyostrzył, i nie mówię tu o słyszeniu rzeczy znajdujących się blisko mnie.
Jechałam wzdłuż lasu, kiedy usłyszałam sk






