Morgan
Wciąż nie rozumiem, skąd wzięła się moja aura Alfy, ale wspaniale było patrzeć, jak ten śmieć kuli się na podłodze. Wiem, że już nigdy nie zobaczymy Carla, i mam szczerą nadzieję, że żaden inny Dowódca nigdy nie odwalił takiego numeru, bo wątpię, by Król potraktował ich ulgowo.
Przeglądając trzymane w rękach akta, wiem, że nasza pierwsza wizyta będzie w Stadzie Srebrnego Świtu, ale zanim wy






