Morgan
Ostatnie kilka dni było niesamowitych. Król Damon i Casimir mogli przechadzać się po naszym terytorium bez żadnych zakłóceń. Cóż, w każdym razie nie przez natarczywe samice. Szczenięta w naszej Wataze to zupełnie inna historia, ale żadnemu z nich zdawało się to nie przeszkadzać, a nawet raz czy dwa przyłapałam Casimira, jak bawił się z nimi w chowanego.
Król Damon z przyjemnością czytał nas






