Morgan
– To mój Zięć, to ja mam prawo mu grozić, jasne? – warczy na Tatę, jakbyśmy nie mogli ich usłyszeć. Amra tarza się ze śmiechu w mojej głowie i mam wrażenie, że wszystkie nasze Likany świetnie się bawią. – Skarbie, po prostu wróć do domu ze swoim Przeznaczonym, gdy tylko nadarzy się pierwsza okazja. Wszyscy chcemy go poznać, a jeśli zdołasz, przywieź ze sobą Daltona i Thorę. Chciałabym ich






