Rozdział 41: Zasługujesz na to
Z perspektywy Luciousa
Kontynuowałem utrzymywanie Nelsona na krawędzi przez kilka minut. Jego błagania przybierały na sile, zanim poczułem, jak jego jądra się zaciskają, a on zaczął krzyczeć, że już dłużej nie wytrzyma. To był moment, w którym uszczypnąłem go w prawe udo i niemal natychmiast zostałem nagrodzony długimi wytryskami spermy. Nie połknąłem wszystkiego i p






