Rozdział 57: Tortury penisa i jąder
Lucious
Nelson nie przerywał kontaktu wzrokowego, gdy szedł w moją stronę, a jego spojrzenie nabrało pożądania. Odwróciłem krzesło biurowe bokiem do biurka i szeroko rozłożyłem nogi. Zrozumiał wiadomość i bardzo zgrabnie ukląkł między nimi, spuszczając wzrok. Uniosłem jego podbródek jedną ręką i przez moment znów patrzyliśmy sobie w oczy. Zacząłem pieścić swoją






