Wyraz twarzy Kyle'a nie uległ zmianie, gdy usłyszał słowa Alice. Jego ton wydawał się nieco bezradny. – Nie...
W oczach Alice Kyle zdawał się tracić cierpliwość. Natychmiast zapłonął w niej gniew.
Wyskoczyła z krzesła i głośno zapytała: – Nie? W takim razie co cię to obchodzi? To, czy twoja matka się obudzi, czy ja będę niewinna?
Kyle widząc, że Alice staje się coraz bardziej wzburzona, wstał i za






