Alice zmusiła kąciki warg do uniesienia, sprawiając, że jej wyraz twarzy stał się mniej chłodny.
Odparła uprzejmie: „Dziękuję. Jeśli ma pani coś do powiedzenia, proszę mówić. Wyszłam w połowie pracy. Nie powinnam zbyt długo być nieobecna”.
Oczywiście, Lydia lubiła przechodzić prosto do sedna.
Choć znały się od wielu lat, nie były sobie bliskie.
Wydawało się, że podjęła decyzję, zanim powoli powied






