Tym razem Alice wpadła prosto w objęcia Kyle'a.
Kyle ponownie wciągnął ją do wanny, by ukraść jej wino.
Wino z jej ust.
Po obezwładnieniu Alice i uniemożliwieniu jej szarpaniny, Kyle wypił wino z jej ust. Oblizał usta i delektował się smakiem: – Hmm. Zgodnie z oczekiwaniami, twoje smakuje lepiej.
Alice nie mogła już znieść bezwstydnych czynów Kyle'a. Przeklęła go: – Bezwstydny, wstrętny drań.
Kyle






