Kyle obudził się ze snu. Światało, a słońce zaczynało wschodzić. Nie czuł na ramieniu ciężaru, jakiego się spodziewał. Alice nie było już w jego ramionach.
Czuł, że jego ramiona są puste i zimne.
Natychmiast wyskoczył z łóżka.
– Gdzie podziała się Alice?
Czy uciekła?
Kyle nawet nie założył butów. Zamiast tego zbiegł po schodach i szukał Alice. Ochroniarz przy drzwiach, widząc wpadającego w panikę






