Chloe
Jego wargi są szorstkie, a zarazem miękkie, ale ja się odsuwam. Wygląda na zirytowanego, sfrustrowanego, może nawet złego, gdy mi się przygląda. Nie mogłam być pewna. Jego dłonie, które zaciskały się na moich ramionach, opadają, gdy robi krok w tył.
Odrzuciłam Alfe, i to takiego, który najprawdopodobniej nigdy wcześniej nie został odrzucony. Co ja narobiłam?
Jego karmazynowe oczy krążą po






