Ryder
Stulecia udokumentowanych badań i nie było nic, co opisywałoby bestię, która próbowała zaatakować moją watahę. Zatrzaskuję laptopa z hukiem akurat w chwili, gdy Carter wchodzi do gabinetu.
– Widziałeś swoją przeznaczoną? – pyta ze zdezorientowanym wyrazem twarzy i opada na krzesło, zarzucając nogi na moje biurko.
– Tak. – Harper zdążyła mnie już uświadomić, że Chloe wpada w jakąś panikę n






