– Alfa woła was wszystkich na zewnątrz. – Trzech strażników oznajmiło to, wchodząc do pokoju. Ich głosy były stanowcze i szorstkie, jakby lada chwila mieli nas stamtąd wypchnąć siłą.
Minęła zaledwie godzina, odkąd rozmawiałam z Adrianem. Dlaczego nie dał nam trochę czasu na zastanowienie się, dokąd pójdziemy?
– Mamusiu, co się dzieje? – zapytała Aria, zanosząc się płaczem. Noah wyglądał na zdezori






