Punkt widzenia Natalii
Nie odrywałam wzroku od Maxa, gdy prowadził samochód. Jednak moje myśli błądziły wtedy gdzie indziej.
– Gdzie tak błądzisz myślami? – zapytał.
Niemal natychmiast odwróciłam od niego wzrok. – Nigdzie.
Zamknęłam oczy, opierając się o fotel. Moje myśli wciąż powracały do przeprosin, na które zdobył się Adrian.
Rozmyślając o dwóch latach, które z nim spędziłam, nie mogłam powstr






