Adrian powoli odwrócił się do Noaha. Jego oczy wbiły się w małego chłopca z gniewnym spojrzeniem.
– Coś ty właśnie powiedział?
Jego chłodny ton sprawił, że Noah wzdrygnął się, ale nie zerwał kontaktu wzrokowego z Adrianem.
Zobaczyłam wściekłość w oczach mojego syna. Nie miałam pojęcia, skąd się wzięła.
– Nie jesteś moim ojcem. Raniłeś moją mamusię, kiedy z tobą była. Nie pójdziemy z tobą.
Nie mogł






