"Dzień dobry, Liano." odpowiedziałam, a następnie ją przytuliłam.
Liana Anderson była kobietą dobiegającą pięćdziesiątki. Była właścicielką kawiarni i prowadziła ją całkowicie sama. Mówiąc "prowadziła", miałam na myśli to, że musiała samodzielnie pokrywać wszystkie wydatki. Nie było żadnego mężczyzny, który mógłby jej pomóc.
To, co zwróciło moją uwagę w tej kobiecie, to fakt, że podobnie jak ja b






