„Czekaj”.
Wiedziałam, że pojedzie w kierunku Watahy Błękitnej Krwi, ale nie zamierzałam wracać tamtej nocy.
Fakt, że zgodziłam się z wujem Lucasem, nie zmieniał tego, że zdawałam sobie sprawę, iż będzie to najgorszy tydzień, jaki zapamiętam na bardzo długo.
Biorąc pod uwagę fakt, że Adrian przez cały dzień nie pozwolił mi nawet na chwilę wytchnienia, pozostanie w jego watasze przez tydzień w zasad






