– Co?
Byłam zszokowana jego słowami.
Odpowiedział: – Tak, tego właśnie sobie życzy.
Pokręciłam głową. – Nie mogę tam pójść.
Zerkając do wnętrza mojego pokoju hotelowego, rzucił: – Co takiego wspaniałego jest w pokoju hotelowym? Wie pani przecież, jak luksusowy jest nasz dom watahy.
Uniosłam brew. Zdałam sobie sprawę, że nawiązywał do tego, iż jestem byłą żoną Adriana.
Oczywiście, każdy z jego podw






