Perspektywa Adriana
Po opuszczeniu przyjęcia w fatalnym nastroju, wsiadłem do samochodu.
– Odpalaj – rozkazałem od razu mojemu kierowcy.
Nie tracąc ani sekundy, uruchomił silnik.
Mój telefon zaczął dzwonić. Spojrzałem na ekran i zauważyłem, że dzwoni Patric.
Zignorowałem połączenie i wyjrzałem przez okno. Próbowałem się uspokoić.
„Jak śmią jej ojciec i brat ciągle mnie ostrzegać? A co z rozwiązłoś






