Aria w strachu mocno chwyciła mnie za szyję. Przeszedłem przez jezdnię i wróciłem do mojego samochodu.
Mój kierowca był zszokowany moim zachowaniem.
Wsiadłem do auta, wciąż trzymając Arię na rękach. Nie mogłem uwierzyć, jaka była malutka. Trzymałem ją na jednym ramieniu.
Aria nie wykonywała żadnych ruchów. Opierając głowę o moje ramię, płakała wniebogłosy.
Poklepałem ją po plecach. Nie wiedziałem,






