Ręce Natalie drżały, gdy patrzyła na Nancy i Hillary, które stały w drzwiach.
Hillary podeszła do przodu z wciąż skrzyżowanymi ramionami. – Wygląda na to, że to jednak wy powinnyście stąd wyjść.
Winter zacisnęła zęby, po czym podniosła wzrok na Gideona z pełnym nadziei uśmiechem. – Gideon, my też chciałyśmy tu zjeść. Dlaczego nie zjemy wszyscy razem?
– To one zarezerwowały prywatny pokój, nie ja –






