– Dlaczego kupiłaś mu prezent? – Głos Gideona był płaski, wyprany z jakichkolwiek emocji.
Nancy szybko wymyśliła wymówkę: – Ponieważ on podarował mi prezent ostatnim razem.
– A co ze mną? – Gideon nagle zmniejszył dystans między nimi, zmuszając Nancy do instynktownego cofania się, dopóki jej plecy nie napotkały ściany.
Gideon oparł jedną dłoń o ścianę tuż obok jej głowy, a jego ciemne oczy były w






