Raine uśmiechnęła się. „Ciociu Emmo, nie ma o czym mówić. Wszyscy mieliśmy ciężką drogę. Zjedzmy coś”.
Weszli zatem do prywatnej sali w hotelowej restauracji. Okrągły stół był suto zastawiony, a para unosiła się w falach bogatego aromatu.
Lidellowie mieli do czynienia z bogactwem w Riversdale, ale tutejszy czysty przepych i tak ich oszołomił.
„Czy to... Lafite z 1982 roku?” Fergus podniósł butelkę






