Bensona przepełniał żal, ale nie było sensu płakać nad rozlanym mlekiem. Był już na tym tonącym statku.
Ludzie wokół niego nie mogli powstrzymać się od zadania pytania: "Panie Foster, czy to prawda?"
Zacisnął pięści tak mocno, że pobielały mu knykcie. Po kilku pełnych napięcia sekundach wykrztusił w końcu: "Tak, to prawda… ale wszyscy zostaliśmy uwiedzeni przez Hillary!"
Gdy tylko to powiedział, n






