„Nie ma pośpiechu, babciu. Poczekajmy do twojej operacji” – powiedziała łagodnie Nancy.
Martha oparła się o poduszkę i znów westchnęła. „Nie. Im szybciej ci je przekażę, tym szybciej będę miała spokojną głowę”.
Nancy wiedziała, co czuje Martha. W milczeniu nalała babci filiżankę kawy.
Właśnie wtedy telefon Nancy zabrzęczał od połączenia. Odebrała, a w słuchawce odezwał się zdławiony głos. „Nancy,






