Śmiech Hillary w słuchawce stał się głośniejszy i bardziej bezczelny.
Nancy odjęło mowę. Mogła jedynie się rozłączyć i napisać: „Chyba coś sobie wyobrażasz. Gideon wpadł dzisiaj, żeby kupić sukienkę dla jakiejś innej kobiety!”.
„Dlaczego się rozłączyłaś?” – zapytała Hillary.
Nancy odpisała: „Gideon siedzi tuż naprzeciwko mnie”.
„Och, więc jecie razem kolację. Ale czy sukienka nie mogła być dla cie






