– Nie jestem idiotką. Wiem, jak się wyżywić – mruknęła z oburzeniem Nancy, ale i tak otworzyła Gideonowi drzwi.
Gideon wszedł do kuchni i skomentował: – Jest tu tak czysto. Wygląda na to, że nie gotowałaś tu ani razu.
– Cóż, byłam zbyt zajęta, by gotować – odpowiedziała Nancy, idąc w jego ślady. – Pozwól mi pomóc umyć warzywa.
– W porządku. Po prostu poczekaj na zewnątrz. Zaraz skończę – zaoponowa






