Andrew natychmiast wyciągnął rękę w stronę Iana. – Dzień dobry, panie Moore. Nazywam się Andrew Lidell, jestem dyrektorem generalnym Lidell Group.
Ian nawet nie zaszczycił go spojrzeniem. Powiedział tylko chłodno: – Jeśli ma pan do mnie interes, proszę przejść prosto do rzeczy.
Andrew nieco niezgrabnie cofnął rękę. Przeklął w duchu, po czym odparł: – Zrozumieliśmy już pańskie intencje, panie Moore






