Z perspektywy Kaia
— Przepraszam.
Puściłem Ericę i zacząłem odchodzić z parkietu ze znacznie pogorszonym nastrojem, jednak ona chwyciła mnie mocno, nie puszczając.
— No weź… Naprawdę zamierzasz po prostu sobie odejść? — warknęła. — Od tak sobie?
Spojrzałem z powrotem w stronę stolika i zobaczyłem, że Landon siedzi sam i popija drinka, a po chwili dołączył do niego Devon – już bez kobiet, które wcz






