Punkt widzenia Kaia
— Prześpij się ze mną — powtórzyłem, z frustracją przeczesując dłonią włosy.
— Proszę cię, na miłość boską, tylko nie mów mi, że właśnie pomyślałeś, iż przespawszy się ze mną jeden raz, wyrzucisz to z organizmu i wrócisz do sypiania z tyloma kobietami, na ile tylko będziesz miał pieprzoną ochotę! — warknął na mnie, w końcu tracąc cierpliwość. — Cholera, Kai! Ogarnij się! Idź sp






