Z perspektywy Kaia
„O czym ty mówisz?” – zapytałem ją ze znużeniem, nie w nastroju do odpowiadania na jej palące pytania w środku nocy. „Jest po trzeciej nad ranem, Kia. Jeśli nie masz nic pożytecznego do powiedzenia, to ja już pójdę.”
„Ty niewdzięczny gnojku!” Zanim się zorientowałem, kawałek plastiku poleciał w moją stronę przez otwarte okno. Uniknąłem go w samą porę, nim z plaśnięciem wylądował






