***
Rok później…
Moja mała Micaela patrzy na mnie ciemnoniebieskimi oczami. Mop kruczoczarnych loków okala jej czoło, a różowe usta w kształcie pączka róży wydymają się w moją stronę. Pamiętam dzień, w którym ją urodziłam. Po pięciu godzinach porodu rodzina Visconti powitała swoich najnowszych członków. Moją idealną córkę. Urodzoną zaledwie pięć minut po swoim bracie.
Moja Micaela lubi być






