Pukam raz, a potem popycham drzwi, balansując tacą na dłoni. Wchodzę do środka, zamykając drzwi pośladkami. Tego popołudnia przejęłam tacę od Laury, która niosła ją Enzo podczas jego pracy w gabinecie. Spodziewałam się zastać go pogrążonego w pracy przed komputerem, ale zamiast tego opierał się wygodnie na przypominającym tron fotelu obrotowym przed biurkiem, na którym leżały rozrzucone metalowe c






