Po cudownym prysznicu ubrałam się w dżinsy i jasnożółtą koszulkę z wizerunkiem wilka na przodzie, a także w moje ulubione czarne trampki, po czym opuściłam pokój w poszukiwaniu kuchni. Po przyjeździe oprowadzono mnie w błyskawicznym tempie, ponieważ Alex miał pilne sprawy do załatwienia, ale obiecał, że oprowadzi mnie należycie w innym czasie. Czułam się trochę nieswojo, włócząc się po parterze za






