– Kim jesteś i co tu robisz? Pachniesz jak wyrzutek. – Przez sekundę wygląda na zdezorientowaną, a ja wykorzystuję okazję, by spróbować uciec, ale ona łapie mnie i uderza mocno w brzuch. Cholera, jest silna. Zwijam się z bólu i widzę, jak jej oczy zachodzą mgłą. Szlag! Jeśli zdoła połączyć się z kimś telepatycznie, zanim stąd wyjdziemy, jesteśmy skończeni. Widząc wazon na stole, chwytam go i uderz






