MONALISA
„Daj mi minutę, Babeczko” – powiedział do mnie Lucius, gdy samochód zatrzymał się tuż przed bramą posiadłości. Było już popołudnie. Wróciliśmy dziś do domu, a teraz byliśmy w drodze, by zobaczyć się z panią Smith, przyjaciółką mamy.
„W porządku” – uśmiechnęłam się do niego i patrzyłam, jak wysiada z samochodu i podchodzi do kilku mężczyzn stojących przy bramie.
Nosił mnie dzisiaj na rękac






