LUCIUS DEVINE
Moje serce urosło, gdy zobaczyłem, jak Lisa biegnie lekkim truchtem w moją stronę, trzymając w prawej dłoni jedynie telefon i nic poza tym. Ztrzymała się przede mną z szerokim uśmiechem na twarzy.
– Hej, tatusiu – zatrzymała się tuż przede mną z ogromnym promiennym uśmiechem.
– Ktoś tu jest dziś wyjątkowo szczęśliwy – zauważyłem, sięgając dłonią do jej włosów, które były związane w n






