Perspektywa Autora
– Więc mówisz, że ta Lisa to twoja przyjaciółka? – zapytał Sandro, rzucając niedopałek papierosa.
– Owszem, jest nią – odpowiedziała Irene z kamiennym wyrazem twarzy.
Im dłużej tu przebywała, im dłużej nie widziała swojej matki i Lisy, tym bardziej trawił ją gniew.
– To wprost idealnie – Sandro uśmiechnął się szeroko, a ten przerażający uśmiech sprawił, że Irene poczuła dreszcz






