MONALISA
„Gwiazdy są naprawdę piękne” – zauważyłam, podnosząc rękę i wskazując na jedną z nich.
Wróciliśmy do domu i po kolacji siedzieliśmy w ogrodzie.
„Tylko stąd z dołu, tak mi się wydaje” – Lucius zachichotał.
Przez resztę czasu, który spędziliśmy w parku, wydawał się zły i wściekły, ale trzymał to pod kontrolą.
W tej chwili czułam, że wpatruje się we mnie, jakbym była jakimś drogocennym klejn






