MONALISA
— Irene! — zawołałam za nią, gdy wychodziła z sali wykładowej.
— Irene — zawołałam ponownie, ale się nie zatrzymała. Chwyciłam torbę i pobiegłam za nią.
— Irene. — Zatrzymałam się przed nią z uśmiechem, a ona wyjęła słuchawki z uszu.
— Cześć, Lisa — odezwała się cicho.
— Cześć — odpowiedziałam, łapiąc oddech.
— Coś nie tak? — zapytała, a ja pokręciłam głową, po czym wzruszyłam ramionami.






