MONALISA
Irene również nie było na uczelni, i wczoraj też nikt jej nie widział. Z każdą sekundą martwiłam się coraz bardziej, bez przerwy zerkając na zegarek, niecierpliwie czekając na koniec ostatniego wykładu.
W końcu wykład się skończył. Wzięłam torbę, otworzyłam ją i wrzuciłam do niej iPada. Właśnie zasówałam zamek, kiedy poczułam obecność znajomej osoby. Znajomej, ale niepożądanej.
Francesk






