MONALISA
"Dzień dobry, kochanie" – usłyszałam, jak Lucius szepcze mi do ucha, zanim jego język musnął jego koniuszek.
"Luciusie" – zawołałam cicho.
"Dzień dobry" – wyszeptałam.
"Która godzina?" – zapytałam.
"Siódma rano?" – odparł niepewnym tonem i zaczął lizać mnie za uchem.
Jeśli była siódma rano, oznaczało to, że przestaliśmy się pieprzyć zaledwie dwie godziny temu. Cholernie nie żartował






