MONALISA
"Jest tak świetnie!" – wydałam z siebie podekscytowany okrzyk, który i tak utonął w hałasie klubu.
"Wiem, prawda?" – zachichotała Irene, unosząc do ust szklankę piwa i wypijając do dna połowę jej zawartości.
"Ale wyglądasz, jakbyś ukrywała coś za tymi szerokimi uśmiechami. Nie wydają się szczere." – zauważyła, a ja wzięłam duży łyk prosto z butelki.
"Ukrywała coś? Oczywiście, że nie." – p






