MONALISA
Wystarczyło drgnięcie mojego ciała, bym wyrzuciła z głowy myśli o tym, co powiedział.
Moje ciało nie dbało zbytnio o jego słowa. Niezależnie od tego, czy usłyszałam to, co myślałam, czy tylko mi się przesłyszało.
Wyginając plecy w łuk i unosząc głowę, by na niego spojrzeć, jęknęłam cicho.
– Tatusiu, proszę, pozwól mi dojść – błagałam.
– Hmm, niegrzeczna Lisa. A może zrobimy to w ten sposó






