„Przykro mi. On już nie żyje”. Po tych słowach ciotka Milly wybuchnęła płaczem.
„CO TAKIEGO?” – krzyknął wujek Levi na całe gardło.
„Próbowałam wszystkiego, co w mojej mocy, ale nie zdołałam go uratować” – powiedziała ciotka Milly pomiędzy szlochami a czknięciami.
Levi przeczesał dłonią włosy. Łza spłynęła mu po policzku. Opanował się, zanim zupełnie się załamał. To nie był właściwy moment, by uja






