Z perspektywy Giselle:
On? Co on tutaj robi? Po tych wszystkich latach?
Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Był tutaj, stał właśnie przede mną.
Dlaczego znowu się tu pojawił?
Z potoku myśli wyrwał mnie brązowy wilk o podobnej budowie, który wyskoczył z ukrycia wraz z czterema lub pięcioma innymi wilkami.
Rozpoczęli walkę z lisami, których liczebność została już zredukowana do jednej trzeciej po bez






