DELSANRA
Odejście od sabatu i jego ludzi było surrealistyczne. Potęga i groźba mężczyzny obok mnie były bez wątpienia absolutne. Nikt nie chciał narazić się Królowi Likanów. To było jasne. Przez chwilę chciałam zobaczyć mężczyznę kryjącego się za przerażającą reputacją, mężczyznę, którego Endora tak bardzo pragnęła, mężczyznę, który w końcu ją zabił. Wujka Rayhana.
Jego słowa rozbrzmiewały w moj






