DELSANRA
Odsunęłam się chwiejnie od ściany. Naprawdę to zrobiłam… Endora zniknęła… na dobre.
Spojrzałam w dół na dwie linie, które prowadziły przez pęknięcie wciąż obiecujące szczęście… Podeszłam do niego powoli, przesuwając palcem po czarnej nici… Moje serce biło szybko, gdy patrzyłam na barierę. Chwyciłam za nić, pociągając ją delikatnie.
Wydawało mi się, że usłyszałam dźwięk zza bariery. Moj






