RAYHAN
Starsi i Janaina zalali się łzami, a moje własne oczy piekły z bólu, wściekłości i żalu. Przyciągnąłem Delsanrę w ramiona, delikatnie całując jej czoło. Jej spojrzenie wciąż było szkliste, kiedy Wuj odchrząknął. Zerkąłem na niego, jednocześnie mocno tuląc do siebie mój najcenniejszy płatek śniegu.
Ku mojemu absolutnemu zaskoczeniu, w jego oczach lśniły niewylane łzy.
"Pieprzony kurz." wy






