Kolacja była niezręczna. I cicha. Lori bardzo się starała podtrzymać rozmowę, ale słowa dziadka Gabriela wciąż mocno tkwiły w jej sercu.
Kiedy wreszcie wyszedł, poczuła wielką ulgę; pospiesznie zdjęła szpilki i zniknęła w pokoju.
Zdjęła swoją ładną sukienkę i założyła piżamę. Chciała tylko wczołgać się do łóżka i zasnąć. Na bardzo długo.
Nie po raz pierwszy usłyszała, że nie jest wystarczająco d






